"Trump nie zmieni zdania". Stany Zjednoczone opuszczają Światową Organiację Zdrowia
Zdaniem ekspertów opuszczenie przez Stany Zjednoczone Światowej Organizacji Zdrowia wpłynie negatywnie zarówno na globalne zdrowie publiczne, jak i na system ochrony zdrowia w USA. Co więcej, jak zauważa Reuters, ten ruch będzie w sprzeczności z amerykańskim prawem, które nakłada na Waszyngton obowiązek zapłaty na rzecz agencji ONZ zajmującej się zdrowiem 260 mln dolarów zaległych opłat i składek.
Wystąpienie USA z WHO
Prezydent Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone wystąpią z organizacji, już pierwszego dnia swojej prezydentury, czyli 21 stycznia 2025. Zgodnie z przepisami, w takim przypadku obowiązuje rok wypowiedzenia, a także obowiązek uregulowania zaległości.
Rzecznik Departamentu Stanu USA poinformował, że zaniedbania WHO w zakresie gromadzenia, zarządzania i udostępniania danych kosztowały Stany Zjednoczone miliardy dolarów, a „Trump skorzystał z przysługującego mu prawa do wstrzymania wsparcia, przyszłych transferów funduszy lub zasobów USA do organizacji”
„Amerykanie zapłacili tej organizacji więcej niż wystarczająco, ten koszt ekonomiczny jest większy niż zaliczka na poczet jakichkolwiek zobowiązań finansowych wobec organizacji” – napisał rzecznik w mailu skierowanym do Reutersa.
To naruszenie prawa
W ostatnim czasie wielu ekspertów apelowało o ponowne przemyślenie tej decyzji. Wśród nich był także Dyrektor Generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.
„Mam nadzieję, że Stany Zjednoczone ponownie to rozważą i z powrotem dołączą do Światowej Organizacji Zdrowia. Wycofanie się z WHO jest stratą dla Stanów Zjednoczonych i dla reszty świata” – mówił na konferencji prasowej na początku stycznia.
Wg WHO Stany Zjednoczone nie uiściły należnych składek za lata 2024 i 2025.
„To jawne naruszenie prawa amerykańskiego, Ale Trumpowi najprawdopodobniej ujdzie to na sucho”. – powiedział Lawrence Gostin, dyrektor i założyciel Instytutu Prawa Zdrowia Globalnego O'Neilla (O'Neill Institute for National and Global Health Law), ośrodka badawczego na Uniwersytecie Georgetown.
Agencja Reutera w Davos porozmawiała w tej sprawie z Billem Gatesem, przewodniczym Fundacji Gatesa, głównego sponsora inicjatyw na rzecz zdrowia globalnego i niektórych działań WHO. „Nie sądzę, aby Stany Zjednoczone wróciły do WHO w najbliższej przyszłości” – powiedział miliarder i filantrop, dodając, że „świat potrzebuje Światowej Organizacji Zdrowia”.
Kryzys finansowy
Dla WHO odejście Stanów Zjednoczonych oznacza poważny kryzys finansowy, który już doprowadził do zmniejszenia o połowę zespołu zarządzającego i cięć budżetowych w całej organizacji. Waszyngton od lat był największym donatorem tej organizacji, USA odpowiadały za 18 proc. całego budżetu.
Do połowy 2026 r. agencja ma zwolnić jedną czwartą personelu.
Jak poinformował agencję Reutera rzecznik WHO, państwa członkowskie kwestię wyjścia Stanów Zjednoczonych mają omawiać na lutowym posiedzeniu zarządu.
WHO poinformowała też, że w 2025 roku organizacja współpracowała z USA i wymieniała się informacjami. Na razie nie wiadomo, jak może to wyglądać w przyszłości.